Już prawie pół roku minęło od wakacji (jedyny wolny cały tydzień w roku, spędzony z dala od tego wszystkiego…). Nie da się ukryć bylo super (może poza jednym niemiłym incydentem zdrowotnym, który dostarczył więcej stresu niż cokolwiek do tej pory w moim zyciu).
Wtedy też do testów poszedł nowy nabytek – Sigma 50mm f/2.8 DG Macro. Właściwie cały czas użyewałam tego obiektywu i nie było chwili kiedy by mnie zawiódł.














