Ubiegłej nocy uczestniczyłam w festiwalu Free Form Festiwal. W piątek tuż po pracy wsiedlismy do nowego międzymiastowego bobsleju (czyt. pociag regionalny produkcji pesa). W tej kwestii gratujacje w stronę osób odpowiedzialnych na wymianę torów – rzeczywiscie trasę tą pokonuję sie już w czasie 1:37h.
Po dotarciu do Wawy na dw. wschodni zmierzyliśmy w kierunku Fabryki Trzciny. Obiekt ma rzeczywiscie charakter i urok. Przydałby się w Łodzi na pewno tego typu ośrodek kulturalny.








