Tak długo i tak bardzo chcieliśmy prawdziwej śnieżnej zimy, aż w końcu nadeszła. Śnieg generalnie spadł już kilka dni temu w ilości nie za dużej.
Wczoraj jednak po południu rozsypało się tak bardzo, że przestało dopiero bardzo późnym wieczorem. Służby miejskiej jak co roku w okresie zimy kalendarzowej są zaskoczone faktem, iż spadł śnieg, w związku z tym tramwaje jeżdżą jakby chciały a nie mogły, ludzie się spóźnieją do pracy, na spotkania. A główna ulica Łodzi po której jeździ najmniej samochodów jest idealnie odśnieżana na bieżąco. Takie życie.
W każdym razie mamy w końcu prawdziwą zimę, jest śnieg, jest zimno i oby wiosna nadeszła w swoim naturalnym czasie.










Heretyczka ! Zima to zuo !
U nas śniegu było co prawda nie wiele, ale mróz tak cholerny, że samochody po 2 dniach dopiero odpalały.
Ja chcę lato !
Lecz nie takie 30*C, takie lat ładne, ale nie za gorące ;]
Też już wolałabym cieplejsze dni… ale co zrobic, mam nadzieje, że wiosna przyjdzie wcześniej…
i już stopniało :/ +7 na termometrze, chlapa, do tego deszcz i mgła. W lutym pewnie będzie cieplutko, a w marcu znowu nas zasypie
Dokładnie, choc przynajmniej w Łodzi nie ma już takiej chlapy. Jest znośnie i nawet całkiem ciepło
I oby już tak pozostało do końca zimy.