Jeszcze 3 dni temu miały miejsce zwariowane przygotowania do świąt, które jeżeli licząc samą wigilię trwały zaledwie jeden wieczór. Prezenty od Mikołaja wręczone, karp i inne dania wigilijne pochłoniete przez gości, długie rozmowy odbyte. Czyli czas wrócić do szarej rzeczywistości. Mam jedynie nadzieje, że az tak szaro tuż po 1 stycznia 2009 nie będzie. Przez najblizszy rok trzeba zrealizować kilka ważnych punktów zawartych na tablicy z planami, które mogą mieć wpływ na dalszą przyszłość, szczególnie jeżeli chodzi o karierę zawodową (jak pięknie to brzmi
).