17.11.2008|Codzienność

Cóż nowego?

Ostatnio nie mam za wiele czasu na pisanie, powodem jest sporo pracy a także uczelnia, gdzie na zajęcia wiecznie trzeba cos przygotowywać.

W pracy po staremu i powoli do przodu. Pojawiły nam się (mi i Maćkowi) pewne wizje odnośnie naszej przyszłem kariery zawodowej – czy ten pomysł wypali – zobaczymy, nie chcę tego zapeszać, także ideą publicznie chwalić się jeszcze nie będę :) .

Dużo rzeczy zmieniło się natomiast na uczelni. Przede wszystkim zmieniłam specjalizację. Okazało się, że konserwatorska ochrona przyrody to coś zupełnie innego niż myślałam. Straszny nacisk kładą tam na rośliny i wszystko co z nimi związane. Nie da się ukryć – to nie jest to , co tygryski lubia najbardziej. Także aby się nie męczyć na botanice i geobotanice, eksperymentalnie zmieniłam specjalizację na Ekologie i ochrone wód. A w ostateczności wylądowałam w zakładzie biologii polarnej i oceanobiologii.

Mam nadzieje, że temat pracy magisterskiej będę mogła realizować na którys z moich ulubionych zagadnień związanych z Arktyką lub Antarktyką, nie wiem , może to bedzie coś o pingwinach, waleniach lub płetwonogich :) Byłoby bardzo fajnie. Praca w związku z małymi mozliwosciami badawczymi będzie miała charakter przeglądowy – ale nie ma tego złego, nie czuję się zbyt dobrze z badaniami, szczególnie na bezkręgach za którymi specjalnie nie przepadam.

Mam nadzieje, że jakos bezproblemowo przebrnę przez kolejne (już nie całe) dwa lata nauki i będę miała edukację z głowy. Chyba, ze jednak jeszcze pójdę na drugi fakultet, ale nie jestem pewna czy po tych pieciu latach będzie mi się chciało :)

Udostępnij ten wpis:
  • Print
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Mixx
  • Google Bookmarks
  • email
  • Gwar
  • RSS
  • StumbleUpon
  • Twitter
  • Wykop

Komentarze do wpisu

  1. marxy pisze:

    Czyżby ktoś tutaj planował założyć działalność ? i robić coś na własną rękę ?:>

  2. Agressiva pisze:

    Oj nie wiem, nie wiem :) może tak, może nie… okaże się za jakiś czas. Jak na razie jest tylko wymyślanie scenariuszy na przyszłość.

  3. Brodek pisze:

    jedz na Arctowieskiego…. taka wyprawa to jest dopiero ciekawa…

  4. Agressiva pisze:

    Niestety wyprawy, w ktorych nawet bierze udział Uniwersytet nie są refundowane w 100%. Koszt takiej wyprawy jest dość spory – około $10.000.
    Jak tylko będę miała masę pieniędzy, z którymi nie będę miała co zrobić to na pewno pojadę :)
    Jak na razie musi mi wystarczyć fakt, że człowiek z którym mam seminarium budował Stację Arctowskiego w latach ’76-’77 i z jego ogromnej wiedzy na temat biologii polarnej moge korzystać :)

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak korzystać z Gravatarów!

Największe w Polsce forum rowerowe

Przyjaciele

  • Agata Kubis - fotoblog
  • Bartłomiej Szydłowski
  • Brodek - Utrwalacz chwili…
  • Damek.eu
  • Graffika.pl
  • Piotr Sajnog
  • Vivee.info - blog o webmasteringu, grafice i fotografii

Zagoń rower do roboty!

Prosto z Twittera

© 2009 Agressiva Blog is proudly powered by WordPress.  Design by Water Design.