18.10.2008|Muzyka

Free Form Festiwal 2008 – przemyślenia własne

Free Form Festiwal 2008 – przemyślenia własne

Ubiegłej nocy uczestniczyłam w festiwalu Free Form Festiwal. W piątek tuż po pracy wsiedlismy do nowego międzymiastowego bobsleju (czyt. pociag regionalny produkcji pesa). W tej kwestii gratujacje w stronę osób odpowiedzialnych na wymianę torów – rzeczywiscie trasę tą pokonuję sie już w czasie 1:37h.
Po dotarciu do Wawy na dw. wschodni zmierzyliśmy w kierunku Fabryki Trzciny. Obiekt ma rzeczywiscie charakter i urok. Przydałby się w Łodzi na pewno tego typu ośrodek kulturalny.

Kiedy dotarlismy na miejsce około godz 19:30. Wtedy zaczął grać na małej scenie Minoo.

Muzyczny projekt Pawła Pruskiego skupiający się głównie wokół dźwięków eksperymentalnej elektroniki, jazzu oraz muzyki akustycznej.
Od początku 2007 roku na stałe związany z Warsaw Electronic Festiwal, gdzie oprócz działalności koncertowej zajmuje się również prowadzeniem audycji radiowej. W 2008 r. nakładem wytwórni EtaLabel ukazał się debiutancki album – Material Spirit. Płyta ta stanowiła odzwierciedlenie wizji dotyczącej duchowości w muzyce. Od początku 2008 roku nawiązana została również współpraca z chińskim producentem Sin: Nedem w ramach polsko-chińskiego projektu CHOP. Owocem tej współpracy jest album “Improvision” wydany w wytwórni WePlay! (Hong-Kong). Wspólny materiał został stworzony w konwencji muzyki improwizowano/experymentalnej.

Kompletnie nam nie przypadły do gusty te dźwięki dlatego też postanowilismy nieco pozwiedzać.

Najbardziej interesujacym koncertem tego wieczoru był występ grupy Ladytron przed którym jednak wysłuchalismy dość przyjemnej muzyki fińskiego zespołu The Five Corners Quintet. Jest to połączenie jazzu i nu jazzu – brzmienie bardzo energetyczne i pogodne- polecam (www).

Czas później przyszedł na najbardziej oczekiwany zespół – Ladytron. I prawde mówiąc o tyle jak lubie ten zespół o tyle jestem rozczarowana. Nie wiem konkretnie kto powinien brać odpowiedzialność za zorganizowanie tego koncertu w takich warunkach – ale po prostu mu nie wyszło i komplentie nie zna się na rodzajach powmieszczeń i rozchodzeniu się dźwieku. Od pierwszej chwili grania nie można było dokładnie namierzyc jaki utwór własnie się zaczyna o słowach piosenki nie mówiąc. Dźwiękowiec o wiele za mocno podkręcił bass, który przytłumiał pozostałe instrumenty a także wokalistkę, która ma dobry głos na płaytach studyjnych ale na koncertach nie wypada aż tak doskonale. Pomieszczenie w którym zagrał Ladytron to dawna aula teatralna, która powstała z połaczenia dwóch pomieszczeń o różnych poziomach. Widać tam pozostałości dawnych ścian, która bardzo źle wpłynęly na akustykę koncertu. Prawdę mówiąc mam nadzieje, że ktoś skutecznie wyjaśni organizatorowi o tym błedzie i nie powtórzą juz tego błędu przy innych okazjach. Szkoda, ze koncert na który dość długo się czaiłam wypałił nie tak jak bym się tego spodziewała.

Po Ladytron postanowiliśmy troszkę pozwiedzać miasto nocną porą i w jakiś sposób z Warszawskiej Pragi dotrzeć do Centrum. Kiedy dotarlismy do domu o 9 rano nie pozostało do zrobienia nic jak tylko położyc się spać.

Udostępnij ten wpis:
  • Print
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Mixx
  • Google Bookmarks
  • email
  • Gwar
  • RSS
  • StumbleUpon
  • Twitter
  • Wykop

Zobacz podobne wpisy:

Podobne wpisy

This website uses IntenseDebate comments, but they are not currently loaded because either your browser doesn't support JavaScript, or they didn't load fast enough.

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak korzystać z Gravatarów!

© 2009 Agressiva Blog is proudly powered by WordPress.  Design by Water Design.